| jaki redhat [wiadomość #5892] |
pią, 06 lipiec 2007 16:45  |
sq2ibk Wiadomości: 2 Dołączył(a): lipiec 2007 |
Junior Member |
|
|
Witam wszystkich:)
Chcialbym sobie zainstalować coś z teamu RH, a wiem że ostatnia
dystrybucja taka "darmowa" to była z numerem 9..coś tam.
A teraz jaka jest??
Co polecacie??
Czy FC o której dużo słyszałem, aczkolwiek nie zawsze dobrzego??
Chciałbym się przekonac jak to jest naprawde na własnej skórze.
Dzięki,
maciej.
|
|
|
| Re: jaki redhat [wiadomość #5893 (odpowiedź na #5892) ] |
pią, 06 lipiec 2007 18:36   |
Konrad Kosmowski Wiadomości: 3 Dołączył(a): lipiec 2007 |
Junior Member |
|
|
** Maciej, SQ2IBK <sq2ibk@o2.pl> wrote:
> Chcialbym sobie zainstalować coś z teamu RH, a wiem że ostatnia
> dystrybucja taka "darmowa" to była z numerem 9..coś tam. A teraz jaka
> jest??
> Co polecacie?? Czy FC o której dużo słyszałem, aczkolwiek nie zawsze
> dobrzego?? Chciałbym się przekonac jak to jest naprawde na własnej
> skórze.
Red Hat Enterprise Linux jest obecnie dostępny jedynie w modelu płatnej
subskrypcji i to dosyć drogiej, więc dla takiego domowego hobbysty nie
jest to w ogóle sensowne, dla dużych przedsiębiorstw bardziej. Jest to
całkowicie zgodne z GPL - źródła RHEL są dostępne, płacisz za dostęp do
usług i kompilaty źródeł od RH.
Fedora to jest własnie oferta dla użytkowników hobbystów, developerów
itp. Fedora jest sponsorowana przez RH i tworzona również przez
pracowników RH ale jej rozwój jest bardziej otwarty i nastawiony na
nowości. W sensie praca w Fedorze jest bardziej ukierunkowana na
wprowadzanie nowych rzeczy niż utrzymywanie starych. Przez co w Fedorze
masz praktycznie wszystkie najnowsze technologie wprowadzane do Linuksa,
najświeższe programy - nie są one jednak tak dogłębnie przetestowane, z
doświadczenia wiem jednak, że w przypadku luźnego środowiska nie stanowi
to problemu. Problemem może być fakt, że jedna wersja Fedory jest
utrzymywana przez około rok - po roku przestają się ukazywać poprawki i
generalnie musisz się przesiąść na następną wersję. To nie jest duży
problem ale przesiadki zajmują trochę czasu (mi taki upgrade zajmuje
godzinę, poza tym na komputerach osobistych i tak chcę mieć najnowsze
rzeczy), konieczność reinstalowania/upgrade serwera (czy wielu) co rok
to już może być bardziej kłopotliwe.
Istnieje jeszcze jedna alternatywa - CentOS - jest to rekompilacja (jak
napisałem dostępnych na zasadach GPL) źródeł Red Hat Enterprise Linux
odarta ze wszelkich znaków towarowych RH itp. - czyli jest to w sumie to
samo co RHEL tyle, że bez wsparcia RH, CentOS jest binarnie zgodny z
RHEL, więc np. zamknięte sterowniki dla RHEL będą działały z CentOS.
Cykl życia dystrybucji również jest taki jak RHEL czyli jest to kilka
lat przez które będą dostępne poprawki etc. Oprogramowanie w CentOS jest
generalnie nieco starsze, ale sprawdzone. Istnieją też inne rekompilacje
RHEL ale CentOS jest chyba najlepszą opcją.
Z czystym sumieniem mogę Ci polecić zarówno CentOS (ostatnia wersja 5)
jak i Fedorę (ostatnia wersja 7) ale to już musisz sam określić na czym
Ci bardziej zależy - na nowościach czy na długim cyklu życia.
--
+ ' .-. .
, * ) )
http://kosmosik.net/ . . '-' . kK
|
|
|
|
|
| Re: jaki redhat [wiadomość #5899 (odpowiedź na #5892) ] |
śro, 25 lipiec 2007 03:50  |
Tomasz Madurski Wiadomości: 1 Dołączył(a): lipiec 2007 |
Junior Member |
|
|
Hej
Maciej, SQ2IBK pisze:
>
> Witam wszystkich:)
>
> Chcialbym sobie zainstalowaÄ coĹ z teamu RH, a wiem Ĺźe ostatnia
> dystrybucja taka "darmowa" to byĹa z numerem 9..coĹ tam.
> A teraz jaka jest??
>
> Co polecacie??
> Czy FC o ktĂłrej duĹźo sĹyszaĹem, aczkolwiek nie zawsze dobrzego??
> ChciaĹbym siÄ przekonac jak to jest naprawde na wĹasnej skĂłrze.
Zaczynalem od RH 3.3 (stare dzieje) i doszedlem do 5.0. Pozniej z uwagi
na np zbyt rozbudowane zaleznosci w rpm-ach (instalacja niepotrzebnych
programow) wybralem Mandrake (lepiej wg mnie dalo sie tam sterowac tym
co ma byc zainstalowane a co nie).
Jeszcze pozniej z uwagi na zapotrzebowania serwerowe do dzisiaj uzywam
PLD i Trustix-a (wywodzi sie z Red-Hat'a).
Niedawno jednak potrzebowalem do domu maszynke ktora bedzie robila jako
serwer do maszyn wirtualnych (VMware). Z uwagi na to ze jest to maszyna
AMD 64 szukalem dystrybucji 64 bitowej. Z drugiej strony VMware server
jest 32 bitowy i potrzebuje takich bibliotek.
Szukajac wiec dysrybucji opartej na rpm-ach (przyzwyczajenie) trafilem
na CentOS-a 5. I musze powiedziec ze ...pozytywnie mnie zaskoczyl.
Nie ma moze najnowszych rozwiazan (tu raczej Fedora) ale jest stabilny a
kolejne wydania sa bardzo dlugo wspierane.
Reasumujec wszystko zalezy do czego chcesz tego linuxa miec. Jesli
szukasz dystrybucji na desktopa to z teamu Red-Hat'a lepsza bedzie
Fedora, jesli ma to byc serwer lepszy bedzie CentOS. Oczywiscie i jedno
i drugie mozna dostosowac i do tego i do tego.
TomekM
|
|
|
Łączny czas generowania strony wyniósł 0,00630 sekund.